Cukinia faszerowana warzywami i curry

przez Elusia
Cukinia faszerowana warzywami i curry

Lubię cukinie jeszcze malutką, choć czasem przegapię ten moment, tak szybko rosną. Można je upiec na grillu, ja upiekłam w piekarniku. Warzywa lekko podduszone, więc jeszcze soczyste i krótko upieczone, w środku są mięciutkie a na zewnątrz chrupiące. Jak lubię. 

SKŁADNIKI:

2 nie za duże cukinie plus jedna mała

2 łyżki różyczek kalafiora

2 małe marchewki

1 łyżka ugotowanego i obranego bobu

1 cebula czerwona

1 łyżka listków bazylii i pietruszki zielonej

4 łyżki słonecznika

1 łyżka sosu sojowego ( wysokiej jakości)

1/2 łyżki ghee

1 łyżeczka curry


 

WYKONANIE:

Słonecznik upraż na suchej patelni, gdy będzie już gotowy, mieszając wlej do niego sos sojowy, a gdy wyparuje woda, odóż słonecznik z ognia. Rozgrzej ghee w rondlu, na rozgrzane masło wrzuć pokrojoną w kostkę marchewkę, przykryj i duś na małym ogniu około 10- 15 minut ( powinna być jeszcze nieco twarda jak wrzucisz do niej różyczki kalafiora) . Wrzuć różyczki kalafiora do marchwi i duś jeszcze chwilę aż kalafior nieco zmięknie. Dorzuć cukinię pokrojoną w kostkę, posól i dodaj curry, przemieszaj i odłóż rondel z ognia. W międzyczasie, gdy warzywa się duszą przygotuj cukinię, przekrój ją na pół wzdłuż, usuń nasiona łyżką, posól i nałóż gotowe warzywa oraz pokrojoną w piórka cebulę Piekarnik rozgrzej do 170 stopni,  włóż faszerowane cukinie na 15 minut. Po wyjęciu z piekarnika posyp listkami bazylii i pietruszki oraz uprażonym słonecznikiem.

SMACZNEGO 🙂

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest
Spocznijmy w ogrodzie i porozmawiajmy- Twój wróg Twoim najlepszym przyjacielem

W naszym życiu spotykamy wielu ludzi i różnie bywa  z sympatią do nich.  Mamy przyjaciół , na których bardzo nam zależy i znajomych , z którymi chętnie się spotykamy. Mamy rodzinę, której… nie wybieramy, i nieprzyjaciół z którymi przebywać musimy. Przyjaciele są naszą ostoją, są pomocni i bardzo podobni do nas.

Mamy podobne zdania, zainteresowania, tolerujemy ich krytykę. Są wspaniałymi ludźmi i możemy zawsze na nich liczyć.  A nasi nieproszeni goście na drodze naszego życia? To istny koszmar. Chętnie pozbylibyśmy się tych ludzi, a często musimy z nimi obcować.

A gdybyśmy spojrzeli na tych intruzów z punktu ich widzenia. A gdybyśmy przyjrzeli się sobie i znaleźli źródło naszej nienawiści? Albowiem nic nie przychodzi do nas z przypadku, nic nie jest bez celu. Skutkiem takiego układu, gdzie człowiek nam przeszkadza, gdzie mamy dość osoby, z którą jesteśmy zmuszeni przebywać jest nasze przyciąganie tego czego pragniemy. Bzdura? Nie, to czysta odpowiedź skutku na przyczynę.

Przyciągamy to o czym myślimy i to co jest nam potrzebne do naszego rozwoju. Nasi wrogowie uczą nas pokory i pomagają rozwiązywać nasze problemy. Często przypominają nam, że ich wady są naszymi wadami, a ich błędy, naszymi błędami. Wszystko o czym myślimy, nasze przekonania, materializują się w życiu. Nasze opinie o ludziach są często opiniami o nas samych.

Cudze widzicie, swego nie znacie.

Tych, których nie możemy znieść  w życiu i mamy po dziurki w nosie, sami przyciągnęliśmy do swojego życia. Są naszym zwierciadłem. Wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, jednak przyjrzyjmy się bardzo wnikliwie tym ludziom a znajdziemy w nich cechy, których nie dostrzegamy w sobie, bo są głęboko ukryte i podświadomie wyparte z naszej świadomości. Cechy te ukrywamy nawet przed sobą i wstydzimy się przyznać, że takie istnieją. Są naszą piętą Achillesową i bardzo mocno odczuwamy ich znamię. Ludzie, którzy przeszkadzają nam w życiu, przypominają nam o czarnej stronie naszego charakteru. Poznajmy ją i pozwólmy, by wypełzała z najdalszych pokładów naszych umysłów, wyrzućmy na zewnątrz siebie te okrutne i niedowartościowane narzędzia ego.

Jesteśmy niedowartościowani? Każdy z nas ma wiele powodów by tak się poczuć.  Nasza bezradność w tej kwestii maluje obraz w podświadomości i przyciąga ludzi, którzy nam pokażą cechy, których najbardziej się obawiamy, do których tak bardzo nie chcemy się  przyznać ,które tkwią w nas. Ludzie Ci będą nas poniżać, robić z nas nieudaczników, siać intrygi, traktować nas jak powietrze, szydzić z nas, lub zbytnio pochlebiać, tyranizować, wykorzystywać, pozorować, manipulować, przez nich coś tracimy, oni nam po prostu przeszkadzają w życiu. Jesteśmy ich ofiarami, a zarówno to oni pozwalają nam wypełzać na zewnątrz i poczuć coś zupełnie odwrotnego, coś bardzo osobliwego. Przyjrzyjmy się im. Naszym współtowarzyszom, niezależnie kim są, jednak są przeszkodą i bardzo nam dokuczyli w życiu.  Ich cechy są naszymi cechami i naszym problemem. Tak naprawdę to my mamy problem, nie oni.

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest

Jagodowe babeczki z różowym lukrem

przez Elusia
Jagodowe babeczki z różowym lukrem

Na pewno wiecie, że dla zdrowia najlepsze są warzywa, owoce, a właściwie wszystko, co natura dała w całości. Każdy odłączony od całości produkt, czy to olej, czy mąka biała, czy cukier, czy chudy ser, nie jest całością, jest wyodrębniony z daru natury i nie działa holistycznie. Dzieje się tak, ponieważ w całości wszystko się dopełnia, składniki nawzajem się uzupełniają, pomagając w przyswajaniu, trawieniu, rozkładaniu. Tak stworzyła to natura. Jednak człowiek doszedł z czasem do wniosku, że lepiej zrobić z siemienia olej, niż go jeść, z buraka cukier  dla rozkoszy podniebienia a z pełnego ziarna białą mąkę dla delikatności jedzenia. No i mamy! Super babeczki 😀 Ale jak zauważyliście grzeszki u mnie zdarzają się bardzo rzadko;) Ja naprawdę lubię siedzieć na drzewie i jeść prosto z krzaka 🙂 A ponieważ czasem okazja aż się prosi aby zgrzeszyć, to nie popadajmy w skrajności i…grzeszmy 🙂

 

SKŁADNIKI:

1.  120 g masła

2.  dwa duże jaja

3.   3/4 szklanki cukru nierafinowanego

4.   1 szklanka jogurtu ( u mnie kozi)

5.   300 g mąki orkiszowej typ 700

6.    1,5 łyżeczki sody oczyszczonej 

7.    szczypta soli

8.  szklanka jagód leśnych plus 1 łyżka kopiasta do posypania ciasta po upieczeniu

9.  parę borówek amerykańskich ( opcjonalnie)


 

NA LUKIER ( możesz zrobić bez lukru)

1.  1 szklanka cukru pudru

2.  łyżka soku z cytryny

3. 2-5 łyżek mleka

                                                            4. krople soku z jagód- tyle aby uzyskać pożądany kolor

                                                  Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.


 

WYKONANIE:

Roztop masło i przestudź. Umieść w naczyniu roztopione masło, jajka, cukier i jogurt i wymieszaj do połączenia składników. Mąkę wymieszaj z sodą, przesiej przez sito i dodaj do masy, wymieszaj  do połączenia składników. Dodaj jagody – szklankę i wymieszaj. Wyłóż foremki muffinów papilotkami i nałóż ciasto ( 12 babeczek) Piecz- 179 stopni około 20- 25 minut.

Przygotuj lukier ucierając cukier z sokiem z cytryny i dodając powoli mleko oraz krople soku z jagód tak, aby otrzymać konsystencję gęstej śmietany.  Gdy babeczki przestygną posmaruj je lukrem i posyp jagodami.

SMACZNEGO 🙂

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest
Kalarepa i rzodkiewki na czarnym humusie

Wszak lato się już zaczęło więc mam dla Was trochę informacji jak funkcjonuje organizm o tej porze roku 🙂

Zmiana pór roku zobowiązuje nas do zmiany stylu życia. Każdy sezon przynosi nowe wyzwania i zmusza nasz organizm do dostosowania się i  transformacji. Jesteśmy cząstką żyjącą w ogromnym świecie, więc im bardziej zespolimy się z wszechświatem, tym lepiej poradzimy sobie z problemami codziennych spraw.

Lato- entuzjazm i rozwój

Wg Tradycyjnej Medycyny Chińskiej lato  to przemiana ognia. To radość życia, siła twórcza, wesołość, ciepło, entuzjazm, serdeczność ale i świadomość. Przemiana ognia która króluje latem pomaga nam szukać nowych doznań, wzbudza zainteresowanie światem, ciekawość życiem, chęć poznawania.  Latem potrzebujemy mniej snu ( jeżeli zimą zaspokoiliśmy się odpowiednią ilością snu) jesteśmy pełni energii Yang. Wstańmy więc wraz ze słońcem  by rozkwitnąć i nakarmić się nim jak to czynią ogrody.   Latem dominuje siła ognia , potrzebna nam do oceny swoich emocji,  do umiejętności  współczucia i  empatii.  Nasza otwartość  i szczere zainteresowanie otaczającymi nas ludzi wzbogaca nasze wnętrze i pozwala dzielić się radością i miłością. Najważniejszym zadaniem jest zwracanie uwagi na rzeczy, które wydają się pożądane i sympatyczne, a nie na te, które nas intrygują. W ten sposób odkrywamy więcej dobra na świecie oraz jesteśmy w stanie aktywnie je wspierać.  Każdą trudność można przyjąć jako wyzwanie, które  daje nam siłę i możliwości rozwoju. Nauka oraz głód wiedzy, otwartość wobec wyzwań oraz nowości to ogień, który pozwala do późnej starości zachować aktywne i pogodne życie. Nieustanny apetyt na istnienie w tym fascynującym świecie, to energia Yang,  ogień- świadectwo, że ciągle jesteśmy młodzi i pełni wigoru, pomimo upływu lat.

Serce- miejsce uczuć , sumienia i myśli              

Z elementem ognia związane jest serce oraz jelito cienkie, kolor czerwony oraz gorzki smak. Serce jest cesarzem narządów.  Zawiaduje naczyniami krwionośnymi,  kontroluje świadomość , ducha, pamięć i mieści w sobie umysł.  Nasze emocje bezpośrednio wpływają na funkcjonowanie serca a najnowsze badania fizyki kwantowej dają dokument na stwierdzenie, że serce to centrum naszej świadomości. Duch, który króluje w naszym sercu  jest odpowiedzialny za  jakość świadomości danej osoby,  wg  Chińczyków nazywa się shen.  Stan serca odzwierciedla świadomość wypowiadanych słów. Aby pomóc duchowi naszego serca i lepiej zadomowić się  w nim, dobrze jest zwiększyć świadomość naszej mowy, co wzmocni serce. Takie praktyki to  modlitwa, śpiewy, mantry, afirmacje i cicha kontemplacja podnoszących na duchu wyobrażeń. Praktyki te mają ogromne działanie, gdy wykonujemy je w skupieniu i zachowaniu pełnej uwagi.                                                                                                                

Stan serca odzwierciedla się w wyrazie twarzy i oczu. Jego prawidłowa praca daje przejrzystość umysłu, zdolności elokwentnego wysławiania się,  zrozumienia  naszych wypowiedzi przez innych oraz wzbudzania zainteresowania słuchaczy. Harmonijne serce to przejrzystość umysłu, gdzie bez wysiłku można przejrzeć każdy problem, dochodząc do błyskotliwych rozwiązań. Serce nie znosi przeciążeń wynikających z chronicznego braku czasu.  Ogólnymi objawami zaburzeń  serca-umysłu są rozproszony i zmącony umysł, nadmiar śmiechu lub jego brak, zaczerwieniona lub bardzo blada twarz, problemy z mową( jąkanie, gadatliwość, splątana mowa)jak również depresja, choroba umysłowa, utrata pamięci, słabe krążenie, słabość ducha jak i niechęć wobec gorąca. Gorąco (upał) jest czynnikiem klimatycznym, który najbardziej atakuje serce, dlatego przy silnym słońcu bardzo ważna jest ochrona głowy, ponieważ tą drogą gorąco( jak i zimno) dostaje się w głąb organizmu najszybciej.  Liczne badania dotyczące składników odżywczych wykazują, że problemy serca i układu nerwowego są związane z metabolizmem wapnia. Kawa, alkohol, tytoń, rafinowana sól, cukier, rafinowana mąka, aluminium, pestycydy i inne używki to substancje, które zakłócają wchłanianie  wapnia. Nadmiar białka w diecie ma również szkodliwy wpływ.

Serce jest uzależnione od pracy innych narządów w organizmie, zwłaszcza wątroby i nerek. W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej problemy zaburzeń serca leczy się oddziaływaniem  na te i inne układy narządowe.  Głównym czynnikiem wspierającym  owe narządy jest prawidłowa dieta , techniki oddechowe i relaksacyjne oraz codzienna medytacja. Najskuteczniejszym  lekarstwem na zdrowe serce jest optymizm i pełne radości nastawienie do życia.  Szczęście przychodzi do nas wtedy, gdy postępujemy w zgodzie ze swoja prawdziwą naturą, a takie działanie jest blokowane przez strach. Wszelkie lęki blokują pracę nerek ,a te z kolei nie są w stanie należycie kontrolować pracę serca.  Dostrzegajmy drobne, codzienne radości, nauczmy się właściwych technik oddechowych, stosowanie ich pomoże organizmowi utrzymać równowagę – ten żyje pełnią życia, kto oddycha pełną piersią.

Jelito cienkie- trawienie i wchłanianie pokarmów           

W systemie pięciu elementów jelito cienkie jest partnerem serca – w przemianie ognia.  Zawiera ono biliony bakterii potrzebnych do rozkładania pokarmów i umożliwiających ich wchłanianie.  Nasza flora jelitowa zależna jest od diety. Leki, które przyjmujemy niszczą bakterie, które są niezbędne w przemianie pokarmu. Dieta roślinna, bogata w błonnik natomiast sprzyja mnożeniu niezbędnej flory bakteryjnej. Latem, kiedy mamy szeroki dostęp do sezonowych owoców i warzyw, możemy skutecznie pomagać naszym jelitom na lepsze funkcjonowanie i leczenie.    Ludzie z chorym jelitem cienkim często odczuwają smutek i ulegają lękom. Nie potrafią wykorzystać swoich możliwości  i umiejętności,  co prowadzi do frustracji.  Jelito cienkie jest jednym z najważniejszych narządów odpowiadających za trawienie i wchłanianie.   Gdy serce oraz jelito cienkie  pracują w harmonii nasze życie staje się radosne i łatwe.

Kawa – źródło nieporozumień

Kawa – produkt o smaku gorzkim jest powszechnie stosowana, skrajnie  uzupełniając nam ten smak przy niestety ciężkim i ciężko strawnym pożywieniu. Kawa jest narkotykiem o leczniczym działaniu, gdy użyjemy jej sporadycznie w małych ilościach. Jednak wypijana codziennie działa niszcząco na organizm. Pozwala na krótko przezwyciężyć uczucie zmęczenia,  poprawić koncentrację i ogrzać. Jednak po chwili stan zmęczenia wraca z podwojoną mocą. Kawa z racji gorzkiego smaku działa przeczyszczająco, od wieków była stosowana do wybudzania po ciężkim śnie i zatruciu alkoholowym. Stymuluje  działanie umysłu. Przy spożyciu kalorycznych tłustych pokarmów pomaga przezwyciężyć  ociężałość .  Udowodniono jednak, że picie kawy zwiększa ryzyko ataku serca, związane jest też z rakiem trzustki. Kawa podwyższa poziom cholesterolu oraz wytrawia kosmki w jelicie cienkim, zmniejszając ich skuteczność we wspieraniu przyswajania składników pokarmowych ( niedobór wapnia magnezu i innych minerałów).   Biorąc pod uwagę aspekt moralno- ekonomiczny, ziemia wykorzystywana  pod uprawę kawy, pozwoliłaby na uprawę żywności dla skrajnie biednych ludzi, wykorzystywanych do uprawy i produkcji kawy.

Na wszelkie przyzwyczajenia – np. picia kawy- jest najlepsza rada- zmienić przyzwyczajenia.  W miejsce starego nawyku wprowadzamy nowy, już sprzyjający naszemu zdrowiu. Należy wytrwać w nowym postanowieniu sześć tygodni. Tyle czasu potrzeba optymalnie, aby wykształcić nowy nawyk. Napoje przyrządzone ze sproszkowanego soku z traw jęczmienia skutecznie pomagają usunąć toksyny uwalniające się podczas odstawienie wszelkich używek.

A oto przepis na czarny humus z pieczonymi warzywami:

SKŁADNIKI:


Na humus:

2 szklanki ugotowanej cieciorki ( cieciorkę gotuję z wodorostem kombu, który ułatwia trawienie, sól dodaję na koniec, gdy jest już gotowa, przemieszam i jeszcze chwilę zostawiam na ogniu.

woda z gotowania cieciorki  najlepiej mocno schłodzona( dodasz tyle, aby uzyskać odpowiednią dla Ciebie konsystencję, możesz też dodać zwykłą wodę)

1 łyżka kuminu rzymskiego

1 łyżka tahini z czarnego sezamu ( trzy szklanki sezamu czarnego prażę a następnie miksuję aż powstanie gładka masa)

1 ząbek czosnku

5 łyżek oleju sezamowego ( może być inny)

sól do smaku


Warzywa:

                                                                        1  szklanka ugotowanej cieciorki

1 pęczek rzodkiewek

2 kalarepki

łyżka  masła ghee

sól

pieprz

garść natki pietruszki

łyżeczka garam masala plus 1 łyżeczka ghee do upieczenia cieciorki


 WYKONANIE:

Humus:

Czosnek rozgnieć w makutrze , dodaj sól, następnie zmiksuj wszystkie podane składniki aż powstanie gładka masa. Reguluj konsystencję dodając po łyżce wody z gotowania cieciorki lub, jeśli jej nie masz, samą wodę. W każdym razie humus nie powinien być za suchy.

Warzywa:

Rzodkiewki pokrój na połówki, kalarepę w słupki,  posmaruj blachę ghee i obtocz nim warzywa, posól je i włóż do rozgrzanego piekarnika na około 0,5 godziny- 170 stopni Cieciorkę obtocz w 1 łyżeczce  ghee i garam masala i upiecz w piekarniku -170 stopni około 15-20 minut, mieszając co jakiś czas Wyłóż jeszcze chrupiące warzywa na posmarowanym humusem talerzu. Posyp natką pietruszki.

SMACZNEGO:

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest

Jeżyna w zielonej sałatce

przez Elusia
Jeżyna w zielonej sałatce

Uwielbiam lato za jego różnorodność. Pisałam już wcześniej, że najbardziej lubię owoce prosto z krzaka lub drzewa, jednak zdarzają się takie perełki, które przychodzą mi do głowy, że trudno się oprzeć czegoś nie wymieszać :D. Zwłaszcza, że kolory lata aż się proszą o ingerencję. No i ta sukienka mojej synowej 😉 sami zobaczcie 🙂

Sałatka jest prosta i bardzo szybka w wykonaniu, trzeba tylko postarać się o składniki. Zrobiłam ją w parę minut, gdy zaraz synowa powyjadała wszystko z miseczki 😉 Ale to była zabawa!

SKŁADNIKI:

1.  Garść liści różnokolorowych sałat w kawałeczkach

2.  Garść dojrzałych jeżyn

3.  Garść pokrojonego sera koziego ( u mnie buncek)

4. Parę plastrów  cebuli czerwonych posolonych i dobrze wygniecionych

5.  Garść bardzo małych ogórków świeżych bądź małosolnych ( mogą być większe pokrojone)

NA SOS:

6.  Łyżka oliwy z pierwszego tłoczenia

7.  Łyżka octu jabłkowego

8. Odrobina cukru kokosowego

9.  Pieprz i sól do smaku


WYKONANIE:

Wymieszaj składniki sosu,  wymieszaj składniki sałatki, polej sosem i podawaj 🙂

SMACZNEGO

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest
poprzednie posty

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress