Sierpniowy ogród i o tym kto ma rację

przez Elusia
Sierpniowy ogród i o tym kto ma rację

„Kłamstwo zdąży obiec pół świata, zanim prawda włoży buty.”  

Bo tak naprawdę nic nie jest prawdą i nic nie jest kłamstwem. Przywykliśmy do oceniania i sądzenia innych, stworzyliśmy nawet sądy. Ciągle toczą się spory, kto ma rację. A ja wam powiem nikt nie ma racji i każdy ją ma.Faktem jest tylko, że kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą, ale prawda ma wiekszą moc. Moje przekonanie na temat prawdy ma jeden wynik- każdy z nas jest inny i każdy z nas ma rację. Nie ma też dobra ani zła, człowiek sam je stworzył. Bo człowiek jest po to aby doświadczać i zdaję sobie sprawę, że mnie tu zlinczujecie, jednak nawet palona na stosie powtórzę: czegokolwiek doświadcza człowiek nie jest ani dobrem ani złem, jest jego doświadczeniem. Wiem ,tu jeszcze wchodzi w grę moralność i złe uczynki, lecz myślę, że one wynikają ze stanu umysłu sprawcy i ofiary. Jeżeli osoba doświadcza w swoim umyśle, improwizuje, że zostanie skrzywdzona, znajdzie się sprawca, aby ją skrzywdzić. Jeżeli myśli krążą wokół wybudowania domu, a jesteśmy do tego przekonani, dom powstanie. Jeżeli w naszych myślach króluje nieufność, dostaniemy ją z nawiązką. Wszystko, czego się obawiamy, to przyciągniemy. Sprawca i pokrzywdzony są jednym. I możesz teraz źle o mnie myśleć, możesz mieć o mnie różne zdanie, ale cokolwiek myślisz, na pewno masz rację! 

Człowiek zawsze dążył do władzy nad drugim człowiekiem, zawsze chciał być lepszy i zawsze drugiego człowieka zastraszał, stąd  powstało wiele instytucji,wypraw krzyżowych, religii. Dążenie do władzy sprawiło, że ludzie zaczęli nawzajem się zastraszać, strach wyzwalał podporządkowanie i pokorę. Dlatego też powstało dobro i zło, i jeden drugiemu skacze go gardła aby udowodnić swoją rację. Tak więc jesteśmy twórcami swojego świata i tak wygląda nasz świat jak nasza wyobraźnia o nim.

To nasze ego uważa się za osobny fragment, żyjący we wrogim świecie i ma zawsze rację. Dopóki nie uświadomimy sobie jego obecności, kieruje naszym życiem. Zawsze ma rację. Jako, że jest odosobnione i otoczone masą innych ego, wszystkich traktuje jak potencjalnych wrogów. Upiera się przy swoich racjach i przekonuje do nich wszystkich wokół. Obraża się i atakuje. A wszystko to z powodu lęku i wiecznego niedosytu. Funkcjonuje na bazie strachu, tworząc opór, żądzę władzy, zachłanność, obronę lub atak. Czy poznajesz ten Twór w sobie ? 😉 Ja próbuję go zrozumieć, ale to takie trudne!

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest

Chłodnik z bobu

przez Elusia
Chłodnik z bobu

Odrobinę spóźniona z przepisem, po prostu gdzieś mi się zawieruszył, ale jeżeli tylko macie okazję kupić jeszcze bób serdecznie polecam. Po za tym wiem, że to tylko na ogrodzie trzeba się spieszyć z ulokowaniem warzyw, które szybko dojrzewają a w sklepach sezon trwa dłużej 🙂

Na upały jest to świetna, chłodząca zupka, która ( ja staram się nie jeść się potraw z lodówki) po schłodzeniu daje dobry efekt  wychłodzenia organizmu. A tak na marginesie, czy wiesz, że na wschodzie, nawet w upały nikt nie je i nie pije nic z lodówki? Wręcz przeciwnie, paradoksalnie, ciepłe płyny ochładzają w upały organizm. Dlaczego? Dzieje się tak, ponieważ już receptory umieszczone na naszym języku  odbierają sygnały, że robi się gorąco, a następnie wysyłają je nerwami do mózgu. Stamtąd informacja trafia dalej – zaczynamy się pocić. Wraz z parującą przez skórę wodą uruchamia się naturalna wentylacja organizmu. Tak właśnie ciało broni się przed upałem. Pot natomiast chłodzi ciało, więc nie należy tak naprawdę go usuwać ze skóry zbyt pieczołowicie.  Czyli, krótko mówiąc, picie gorącego napoju wyzwala mechanizm obronny, który odpowiada za ochładzanie. I co Wy na to? Może jednak chłodnik na gorąco 😉

 

SKŁADNIKI:

2 szklanki  ugotowanego  i obranego bobu

2 świeże obrane ogórki

1 awokado 

1 łyżeczka białego miso ( możesz zastąpić solą)

1 łyżeczka listków świeżego majeranku ( lub pół łyżeczki suszonego)


 

WYKONANIE:

Wszystkie składniki zmiksuj i schłodź w lodówce, lub schłodzone zmiksuj i podawaj od razu. Zupka również smakuje na ciepło 🙂

SMACZNEGO 🙂

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest

Fasolka szparagowa z kurkami na farinacie

przez Elusia
Fasolka szparagowa z kurkami na farinacie

Jak funkcjonuje zdrowy człowiek? O! To ideał. Przede wszystkim nigdy nie jest zmęczony, czyli, i tu się poprawię, ma prawo być zmęczony, ma prawo mieć gorsze dni  i spadki energii, ale po krótkim odpoczynku czy nocy przespanej szybko regeneruje siły i jest wypoczęty.  Ma dobry apetyt. Apetyt na jedzenie, na seks, na zdobywanie nowych doświadczeń, wiedzy, na pracę, na aktywność, na wolność i szczęście. Bo tak naprawdę im więcej w nas ognia ( pomimo wieku) tym większy apetyt na aktywność, tym większy apetyt na życie, bez takiej ochoty nie ma postępu, rozwoju i radości. Przy aktywności i chęci do życia uspokajają się nadnercza i odkwasza organizm, siła grawitacji działa podwójnie i doskonale  włączają się hormony. Wspomnę tu jeszcze o alkalicznym jedzeniu, które wspiera nasz organizm i pcha ku zdrowiu.

Zdrowy człowiek dobrze śpi, sen jest krótki i głęboki,  dający odpoczynek i świeżą energię,  bez marzeń sennych  ( nocny sen regeneruje, leczy stany zapalne, bóle, a  ciągła senność może być oznaką niskiej hemoglobiny, niskiego ciśnienia czy nawet cukrzycy).  Zdrowy człowiek ma dobrą pamięć, ma dobry humor i rozumie porządek świata, żyje z nim w harmonii. Zdrowy człowiek jest radosny i witalny, zawsze wdzięczny, zawsze doceniający.

Bo zdrowie nie jest brakiem choroby czy zabezpieczeniem się przed cierpieniem i bólem. Zdrowie to aktywne harmonizowanie się ze środowiskiem, to cieszenie się życiem, obcowanie z innymi ludźmi, to radość głęboko tkwiąca w naszych sercach. Jeżeli potrafimy dostrzec ją wszędzie, jeżeli potrafimy cieszyć się życiem, wszystko to przekłada się na nasze ciało, na naszą psychikę, na nasz umysł, na nasze zdrowie. Cieszmy się chwilą, żyjmy zdrowo – dbajmy o ciało i duszę.  Carpe diem 🙂

Placek z mąki cieciorki, znacie ? Jest pyszny i pożywny. A oto przepis  na danie 😉

SKŁADNIKI:

100 g mąki  z ciecierzycy

220 ml wody

3  łyżki oliwy dobrej jakości

sól do smaku

dwa pęczki fasolki szparagowej

100 g kurek

cebule czerwona

łyżka listków pietruszki

łyżka koperku

1/2 łyżki ghee

garść uprażonych orzechów laskowych


WYKONANIE:

Mąkę z cieciorki wymieszaj dokładnie z wodą, posól, dodaj  1 łyżkę oliwy i odstaw na na pół godziny aby ciasto odpoczęło.

Fasolkę obierz i ugotuj  w posolonej wodzie.  Cebulę pokrój w piórka i uduś na maśle 1/4 łyżki. Kurki oczyść, umyj i usmaż na maśle ( 1/4 łyżki) aż wyparuje z nich woda ( w tym celu dobra jest duża patelnia). W tym czasie, gdy fasolka się gotuje a kurki smażą usmaż placki na małej patelni wysmarowanej oliwą ( powinny wyjść cztery) po minucie z każdej strony. Podawaj zaraz po usmażeniu z ugotowaną fasolką i usmażonymi grzybkami. Posyp zieleniną i utłuczonymi orzechami.

SMACZNEGO 🙂

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest

Lody waniliowe

przez Elusia
Lody waniliowe

Upalne dni mają wiele zalet. Np. wcale nie trzeba gotować 😉 wystarczy zrobić lody. Kaloryczne, śmietankowe,z mnóstwem cukru! Zamiast obiadu 🙂 No to co? grzeszymy? Ja tak!

Składniki: wszystkie dobrze schłodzone w lodówce

6 żółtek

7 łyżek cukru, nierafinowanego, brązowego

650 ml śmietany kremówki

500 ml mleka

2 laski wanilii

Wykonanie:

Żółtka utrzyj z cukrem na tzw kogiel-mogiel, wanilię przekrój na pół i wydrąż, wymieszaj w mikserze wszystkie składniki i umieść w maszynie do lodów i postępuj wg instrukcji lub – schłodzone składniki przelej  do pojemnika, włóż do zamrażarki. Podczas chłodzenia mniej więcej co 30 minut przez pierwsze 3 godziny należy je miksować, by nie wytworzyły się kryształki lodu i lody były bardziej puszyste. Następnie zamroź.

SMACZNEGO:

 

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest

Lato zamknięte w słoikach – pomidory pieczone

przez Elusia
Lato zamknięte w słoikach – pomidory pieczone

Dzisiaj troszkę o żuciu, czyli jak jeść, aby dobrze się najeść  🙂 strawić i wykorzystać potencjał zjedzonego pokarmu.  Jedzenie rozpoczyna się od prostej sztuki przeżuwania, po to więc mamy zęby, aby dokładnie przeżuć każdy kęs. Tak naprawdę żucie to bardzo relaksująca czynność, dająca ukojenie, przyjemność i medytację ( o ile sobie na nią pozwolimy i będziemy delektować się każdym kęsem). Bo delektowanie się jedzeniem przynosi nie tylko korzyści trawienne ale również ogromną przyjemność czucia, czyli smakowania potrawy. Jedzmy więc powoli, pozwalając sobie na relaks. Posiłek to ogromna wdzięczność i dar, gdy możemy cieszyć się całym wachlarzem smaków oraz aromatów spożywanej potrawy. Trawienie węglowodanów czy cukrów prostych rozpoczyna się już w ustach, gdy mieszamy dokładnie ze śliną dobrze pogryziony każdy kęs. Wtedy to połykać powinniśmy papkę. Mądre przysłowie mówi, że powinno się jeść  jak by się piło a pić jakby się jadło. Więc połykać powinniśmy płyn, a nie kawałki jedzenia, ponieważ żołądek już nie ma zębów. Dokładnie przeżute jedzenie staje się płynne i właśnie wtedy otwiera się przed nami cała gama smaków, zaspakajamy szybciej głód i maksymalizuje się trawienie tłuszczów, białek i minerałów. Pożywienie roślinne ma jeszcze tę zaletę, że po dłuższym żuciu wydobywa się z niego smak  słodkości. Np. zboża po przeżuciu stają się słodsze i smaczniejsze.

Bez odpowiedniego żucia pokarmów człowiek czuje się ociężały i przytępiony, ma wzdęcia i jest niedożywiony. Mięso, tłuszcz, słodycze i przetworzone  pokarmy zaspakajają nagłą potrzebę smaku, lecz w konsekwencji przytępiają kubki smakowe. Im dłużej są przeżuwane, tym gorzej smakują.  Niestety dzisiejszy pośpiech życia zmusza nas do jedzenia byle czego, byle gdzie i byle jak. O atmosferze i dobrym towarzystwie przy posiłku już chyba nie muszę wspominać. Bardzo ważna jest oprawa i otoczenie w jakim spożywamy nasze dania, lepiej zjeść mniej, skromniej  a w miłym otoczeniu. Nasz żołądek, aby nie był obciążony i sprawnie strawił, powinien dostać tyle jedzenia, co nasza pięść. Wtedy to nie staniemy się obciążeni i zmęczeni po posiłku. Och! Jak ja  kocham jeść. Można przecież częściej, mało i dobrze,  pysznie i zdrowo 🙂

Pieczone pomidory w słoiku , dla mnie,  należą do najsmaczniejszych dodatków zimą, porównując pomidory gotowane. Można dodawać je do zup, kasz, sosów, makaronów a nawet po prostu zjeść bezpośrednio ze słoika 😉

Składniki:

1 kg pomidorów

1 łyżeczka posiekanej  listków tymianku

3 łyżki oliwy z oliwek tłoczonej na zimno

pół łyżeczki cukru nierafinowanego

1 łyżka octu jabłkowego

1/2 łyżeczki soli

Wykonanie: ( wg pięciu przemian)

D-Pomidory pokrój w ćwiartki,  skrop łyżeczką  octu,

O-posyp łyżeczką tymianku,

Z-posyp cukrem i skrop dwoma łyżkami oliwy,

M-popieprz,

W-posól

i wstaw do piekarnika na 1 godzinę – 170 stopni. ( po przeróbce będą w przemianie Ziemi),

                                                                                               SMACZNEGO 🙂

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest
poprzednie posty

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress