Zielony deser z pokrzywą i miętą

przez Elusia
Zielony deser z pokrzywą i miętą

Niedzielne lenistwo, no bo kiedy jak nie w niedzielę. Wtedy można cały dzień robić co się chce a nie co się musi 🙂 No więc leżę sobie i słucham.. śpiewu ptaków. Oj ile ich, ile! A to drozd, a to słowik, przepiękne trele. A to wróble… no właśnie, te wróble, ćwierkają, przekrzykują się  i wcale się nie przejmują, ba, nie porównują się do tych pięknych melodii pojedynczych bohaterów.

Bo ja tak właśnie dzisiaj chciałabym wspomnieć o porównaniu, bo przecież wszyscy się porównujemy, kto lepszy, kto gorszy, kto ładniejszy, kto mądrzejszy, a może sprytniejszy, a może zdolniejszy… Nabawiamy się kompleksów, czujemy gorsi od innych, mamy poczucie niższości. A bo ona robi coś lepiej a on ma lepszy…No i tak w nieskończoność. Wszystko to nie ma sensu.

Taki wróbel! Czy on choć przez chwilę konkuruje ze słowikiem. A przecież z naszego punktu widzenia, wiadomo którego chętniej się słucha. On w ogóle się tym nie przejmuje. On jest indywidualny, niepowtarzalny i jedyny taki! I w nosie ma trele słowika, nie zwraca na niego uwagi, on robi swoje. Jest przecież tak samo ważny dla natury, jest cały sobą, jest unikatowy.

Przecież nie da się porównać indywidualności. W nosie więc mam kto i co, lepiej czy gorzej. Jestem indywidualnością, a indywidualności nie da się przecież porównać. A co wy na to? Czy czujecie się indywidualnością? Każdy z nas jest przecież jedyny w swoim rodzaju!

No to tyle na dzisiaj. Na zdjęciach pyszni się jedyny w swoim rodzaju deser 😉 który podbił nasze serca i już zagości na dłużej, bo to przecież sezon na truskawki !

 

Składniki:

2 kiwi

2 awokado

4 łyżki nasion chia

3-4 łyżki syropu z agawy ( najlepiej Raw, czyli surowego)

garść truskawek

garść pokrzyw ( najlepiej wierzchołków)

kilka listków mięty

Wykonanie:

Liście pokrzywy sparz wrzątkiem.

Awokado, kiwi, syrop z agawy liście pokrzywy i mięty oraz chia zmiksuj w blenderze i odłóż do lodówki na dwie godziny. Truskawki zmiksuj lub pokrój, polej deser i smacznego. Jak ja lubię prostotę 🙂

SMACZNEGO 🙂

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest

Zielony koktajl z majową pokrzywą

przez Elusia
Zielony koktajl z majową pokrzywą

Kocham jeść! Pewnie Ty też 🙂  Dziś opowiem Tobie pewną historyjkę:

Kto lubi jeść dobrze, może z głodu umrzeć

‘Konfucjusz’

„Bogaty starszy Pan umiera nagle w niejasnych okolicznościach i podejrzenie pada na jego żonę,  z którą ożenił się niezbyt dawno. Zjawia się komisarz policji. – Owszem, zabiłam go – odpowiada z całkowitą swobodą piękna pani. Jak to zrobiłam?- och, w bardzo prosty sposób. Jestem znakomitą kucharką, a on lubił dobrze zjeść, jak każdy mężczyzna. No i jak  mogłam, podniecałam jego apetyty i zachcianki. Nie ma pan pojęcia jakich cudów sztuki kulinarnej dokazywałam. Wysiłki moje nie były oczywiście daremne- wciąż tył, a oddech jego był coraz krótszy. Toteż w końcu musiało przyjść to , co  było nieuniknione, a przyszło nawet wcześniej niż się spodziewałam.  Komisarz przez chwilę milczał, walcząc z oszołomieniem. Powiódł spojrzeniem po luksusowo urządzonym pokoju, potem przeniósł wzrok na piękną wdowę. Nagle zdecydowanie błysnęło w jego oczach. Wstał i ujął jej rękę, składając na niej długi, wymowny pocałunek. – Pragnę umrzeć-szepnął w rozmarzeniu.

Umrzeć z głodu czy z łakomstwa ?   A może wyleczyć  łakomstwo?  Jedno jest oczywiste, starość  ma być wolna od chorób i niedołęstwa,  a śmierć powinna być łagodnym, bezbolesnym zaśnięciem.  No cóż, kochamy jeść , najczęściej to co najbardziej  zakazane. Czekoladki u przyjaciółki, ciasteczka u babci, bitą śmietanę na gofrach , tort u cioci. I nie pomogą kolejne wyrzuty sumienia, przytłumi  je nasze łakomstwo. Ma siłę bestia. Rządzi nami i gra pierwsze skrzypce. Zwłaszcza, gdy obiecaliśmy sobie parę dni bez pokus.  Żeby jeszcze wszystko, co zbyteczne usunęła. Ale nie, zamienia naszą rządzę w tkankę tłuszczową i gromadzi toksyny. Czy jesteśmy bezradni? Jak więc odtruć organizm?

Przyczyną  chorób jest zanieczyszczenie środowiska wewnętrznego w organizmie człowieka, pomijam tu psychikę, która gra pierwsze skrzypce, ale o tym może w inny poście.  W dobie dzisiejszego kryzysu ekologicznego jesteśmy zagrożeni  zanieczyszczeniami w wodzie, powietrzu  i glebie. Zanieczyszczony organizm ma bardzo słaby układ immunologiczny i trudno bronić mu się przed wszelkimi bakteriami, wirusami i grzybami.     Współczesny przemysł spożywczy stosuje dzisiaj głównie metody przetwarzania i rafinacji żywności oraz dodaje do niej wszelkie środki polepszające. A nagminne spożywanie dodatków chemicznych powoduje, że nasze organizmy nie mogą sobie poradzić z ich usuwaniem.  Sami musimy bronić się przed tą inwazją, nie ufając tak bezkrytycznie przetworzonej żywności. Potrawa przygotowana  w domu,  z ekologicznych produktów jest najbardziej bezpieczną dzisiaj alternatywą. Niestety, taki sposób stołowania się jest dzisiaj już wyjątkiem. Choćby dlatego, że w naszych domach coraz częściej goszczą gotowe półprodukty z wygodnictwa, lenistwa, braku czasu i, co najważniejsze małej świadomości społeczeństwa- jak ważne jest to co spożywamy.

Stres powoduje, że coraz częściej sięgamy po używki( kawa, alkohol, słodycze) które tylko pozornie pomagają zmniejszyć napięcie. Nadmierne objadanie się to również wynik stresu, ale i rezultat braku składników pokarmowych, takich jak witaminy i minerały.  Pośpiech wymusza szybkie przeżuwanie, które sprawia, że pokarm trafia do żołądka nie zupełnie rozdrobiony (powinien być płynny).  Substancje szkodliwe tym bardziej kumulują się w organizmie, gdy płytko oddychamy i brakuje nam ruchu, skutkiem tego  zanieczyszczana jest krew, a również następuje odkładanie się tych substancji w mięśniach, stawach i tkance łącznej.  Jeżeli uświadomimy sobie te wszystkie zagrożenia i zechcemy w końcu coś z tym zrobić, to zrobimy pierwszy krok do zmian i ochrony naszego organizmu.  Ważnym  sposobem poprawy naszego stanu zdrowia jest powrót do naturalnych, nieprzetworzonych pokarmów. Takich domowych …jak ten koktail. A o głodówce napiszę w następnym poście 🙂

Składniki:

2 awokado

5 daktyli świeżych lub namoczonych w wodzie na 2 godziny

1/2 pęczka  pokrzywy

1/2 pęczka  szpinaku

2 szklanki wody

Wykonanie:

Liście pokrzywy sparz wrzątkiem. Zmiksuj wszystkie składniki.  W zależności od oczekiwanej konsystencji dolej wody ile uważasz.

SMACZNEGO 🙂

 

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest
Rzodkiewki z ziołami i  kozim jogurtem na gryce

A co z tym mlekiem, pić czy nie pić? Nie będę zajmować się tu względami etycznymi, tym jakie życie prowadzi dziś krowa, bo tematem, który chcę poruszyć jest rodzaj mleka , czyli dla kogo mleko krowie a dla kogo kozie?  Oczywiście daleko jestem od picia mleka z kartonu, obojętnie którego, skłaniam się tutaj do mleka od szczęśliwych zwierząt, które wiodą radosne  życie na dużych pastwiskach.  I tu już mogę stwierdzić, że szczęśliwsze są kozy, bo najczęściej takie właśnie życie prowadzą.

Mleko krowie i jego produkty mają  zimną naturę i działają silnie nawilżająco na organizm. Tak więc nawilżają suchość w organizmie i odżywiają Yin ( wg Medycyny Chińskiej).  Nasza dieta, oparta na produktach mlecznych najczęściej prowadzi do zawilgocenia organizmu i powoduje gromadzenie się śluzu.  ( zapalenie zatok, ciągłe przeziębienia- zwłaszcza u dzieci, spożywających sporo nabiału i cytrusy), zapalenie oskrzeli, przewlekłe bóle głowy z uczuciem ciężkości i tępym uściskiem, przewlekłe przeziębienia z dużą ilością śluzu). U dzieci poniżej ósmego roku życia środkowy ogrzewacz ( wg. Medycyny chińskiej) nie jest jeszcze w pełni rozwinięty i nie radzi sobie z nadmiarem pożywienia o naturze zimnej, które powoduje powstawanie wilgoci i śluzu w organizmie.

Mleko kozie natomiast ma naturę ciepłą i w świetle problemu jaki stwarza nabiał krowi, kozi stanowi wyjątek. Przede wszystkim kozy to zdrowe i czyste zwierzęta, którym nie podaje się antybiotyków oraz innych leków. Struktura mleka koziego jest o wiele lżej strawna, ponieważ mleko kozie jest już z natury homogenizowane a jego tłuszcz o mniejszych cząsteczkach jest o wiele lepiej trawiony niż tłuszcz mleka krowiego. Zawiera też o wiele więcej składników odżywczych niż nabiał krowi.

Wg Medycyny chińskiej mleko kozie ma smak słodki, naturę termiczną od neutralnej po ciepłą, wspomaga śledzionę, wątrobę, płuca, nerki i jelito grube. Znajduje się w przemianie Ziemi, wzmacnia qi ( w skrócie – energię organizmu) i krew, nawilża suchość ( ale nie powoduje wilgoci), rozprasza zastój krwi. Wskazane przy niedoborze energii, zmęczeniu, wycieńczeniu, wyczerpaniu umysłowym, niedoborze yin, suchości w jamie ustnej i gardle, kaszlu, suchej skórze, zaparciach i nerwowości. Spożywanie nabiału powinno jednak zawsze wiązać się ze zdrowym rozsądkiem, tak z resztą jak ze wszystkim, gdyż zasada brzmi, że wszystko może być lekarstwem ale i trucizną.

Mam dla Was bardzo prosty przepis na wyśmienity obiad wiosenny… z jogurtem kozim 🙂

Składnki:

Szklanka kaszy gryczanej

1,5 szklanki wrzątku i wrzątek do przelania uprażonej kaszy

Kilka ziarenek jałowca

Sól i pieprz do smaku

Pęczek rzodkiewek

Pęczek szczypiorku plus kwiaty siedmiolatki, jeśli są dla Ciebie dostępne

Po kilka gałązek oregano, hyzopu, estragonu, szałwii ( świeżych ziół, jakie są dostępne )

Łyżka masła

400 ml jogurtu koziego

 

Wykonanie:

1.  Kaszę upraż na suchej patelni, przepłucz wrzątkiem ( nie zimną wodą, bo utraci ciepło i energię), zalej 1,5 szklanki wrzątku , posól, popieprz, dodaj masło i gotuj, aż kasza wchłonie cały płyn. Kaszę możesz ugotować wcześniej a później uprażyć ją chwilę w garnku pod przykrywką w piekarniku.

2.  Rzodkiewki utrzyj na tarce o dużych oczkach, szczypiorek i zioła posiekaj

3.  Dodaj jogurt i sól, tak aby otrzymać surówkę, resztę jogurtu podaj do picia do kaszy i surówki.

SMACZNEGO 🙂

 

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest

Lemoniada z różą i melisą

przez Elusia
Lemoniada z różą i melisą

Banalnie prosta lemoniada, odurzająco pachnąca różą pomarszczoną. Tak naprawdę bez przepisu, po prostu zalejcie płatki róży i liście melisy wodą- zimną i odstawcie na kilka godzin.

Róże od dawna zachwycają kolorem, kształtem i zapachem. Ich aromat, zwłaszcza w olejku różanym jest wysoko ceniony, to nie tylko duży rarytas dla zmysłów ale również uczta dla ciała. Jej płatki wspaniale radzą sobie z melancholią, złym nastrojem, lekką depresją, nerwicą, stresem. Pomogą też przy złamanym sercu i bólu emocjonalnym.

Płatki róży zawierają witaminę K i C, beta-karoten oraz witaminy z grupy B, wapń, potas, miedź, jod, antocyjany, olejki eteryczne oraz flawonoidy. Od wieków stosowane były w przypadku niepłodności, duru brzusznego, chorób płuc i nerek.

Delektujcie się świeżymi płatkami róż, one bardzo poprawiają nastrój 🙂

 

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest
Pieczone rzodkiewki i szparagi z czosnkiem niedźwiedzim na szpinaku

To niezwykłe i nietypowe w kształcie warzywo posiada niezwykłe właściwości antyoksydacyjne, pod tym względem znajduje się w czołówce warzyw i owoców, a zawdzięcza to dość rzadko występującemu składnikowi – glutationu, który również występuje w awokado i brokułach.  W dodatku glutation wzmacnia układ odpornościowy, wspomaga wątrobę w procesie oczyszczaniu organizmu z toksyn, zapobiega rozwojowi komórek nowotworowych oraz choroby Alzheimera;

Kolejnym atutem szparagów jest kwas foliowy, występujący w dość znacznych ilościach, wspomagający rozwój płodu. Kwas foliowy spowalnia proces starzenia i pomaga w regeneracji uszkodzonych komórek oraz wspomaga pracę układu krążenia Ważnym składnikiem tego pięknego warzywa jest inulina-  prebiotyk odżywiający pożyteczne bakterie jelitowe, zapewniający prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego.

Na zdjęciu pysznią się rzodkiewki – to one kolorem grają tu pierwsze skrzypce.Są sprzymierzeńcem wątroby, pomagają w przemianie materii.  Wysoka zawartość siarki odżywia nasze włosy i paznokcie likwiduje trądzik  i wspomaga w oczyszczaniu organizmu z toksyn. Działają również przeciwzapalnie i antybakteryjnie a obecność żelaza, miedzi i manganu służy cierpiącym na niedokrwistość, czyli pomaga przy anemii.

A teraz przepis:

Składniki:

pęczek szpinaku

pęczek rzodkiewek ( nie ważne jakiego koloru)

pęczek szparagów

pesto z czosnku niedźwiedziego – przepis TU ( możesz zastąpić główką czosnku utartego z solą i zmiksowanego ze szpinakiem lub natką pietruszki oraz słonecznikiem i oliwą)

1 łyżka ghee ( masło klarowane)

sól i pieprz do smaku

2 ząbki czosnku

 

Wykonanie:

1. Szparagi przełam aby oddzielić twardą część, umyj , osusz i obtocz w maśle ghee , posól, popieprz i wstaw do piekarnika – 170 stopni – 10 minut, powinny być chrupiące.

2. Tak samo zrób z rzodkiewką.

3. Szpinak umyj, pokrój i uduś na ghee aż zwiędnie ( nie zadługo- powinien być soczysty i żywo zielony) dodaj rozgnieciony ząbek czosnku z solą i wymieszaj

4.  Podawaj upieczone warzywa na szpinaku z dodatkiem pesto.

SMACZNEGO 🙂

 

0 komentarz
0 FacebookTwitterGoogle +Pinterest

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress