Home Jesień Leczo z komosą ryżową i parę słów o bieganiu

Leczo z komosą ryżową i parę słów o bieganiu

przez Elusia
Leczo z komosą ryżową i parę słów o bieganiu

Biegam. Od dwóch lat. Nigdy nie pomyślałam, że zacznę biegać po pięćdziesiątym roku życia 😉 Zawsze bieganie wydawało mi się za trudne, że wymaga za dużo wysiłku, było dla mnie zbyt obciążające, wręcz nienawidziłam biegać. Zawsze, kiedy zaczynałam, próbowałam, dostawałam zadyszki, a to rozbolało mnie kolano, a to biodro, no, zawsze pod górkę. To nie znaczy, że nie miałam kondycji. Od dwudziestu paru lat ćwiczę jogę, jeżdżę rowerem po górach, wyruszam na długie wędrówki górskie, zdrowo się odżywiam, ale biegać? Tylko nie to! I nie pamiętam co mnie skłoniło do kolejnej próby. Jak zwykle był to poranny spacer po lesie.  Następna próba biegania i kolejny  ból kolana. Kolejne cierpienia ( przez  kolano ) przy jodze, kolejna porażka. Zawzięłam się. Po paru tygodniach, gdy ból ustąpił, przy spacerze po lesie zaczęłam małymi kroczkami. Biegłam parę kroczków, na drugi dzień następne parę. Potem 10,  potem 20 kroczków, 5 minut, 10 minut… Dziś biegam  z króciutkimi przerwami gdzie ciężko przebiec, godzinę i piętnaście minut i wracam do domu pełna endorfin i radości. I ileż straciłam! 50 lat! Jak mogłam nie biegać 50 lat? Niewiem. Wiem jednak, że wszystko jest możliwe, wszystko, co tylko chcesz. To umysł nas ogranicza. 

Bieganie to lepsza praca serca i bardziej wydolne płuca i między bajki można wstawić mit, że szkodzą na kolana, to bzdura, bieganie wzmacnia kolana, wzmacnia całe ciało, poprawia kondycję i dodaje energii oraz pewności siebie.  Co daje bieganie? Więcej energii, z powodu większej ilości tlenu , który dociera do wszystkich komórek ciała a w tym mózgu. Lepszą kondycję i brak zmęczenia- właśnie dzięki dotlenieniu.

Napiętą, odmłodzoną skórę- dzięki lepszemu przyspieszonemu krążeniu czyli lepszemu ukrwieniu skóry. Wzmocnienie  wszystkich mięśni. Bieganie likwiduje cellulit, ponieważ szybkie poruszanie nogami stymuluje limfę jak i powoduje szybsze krążenie krwi, a  to przyczynia się do usuwania zalegającej wody z organizmu oraz toksyn. Intensywny wysiłek pozwala też się wypocić, a co za tym idzie wyrzucić z siebie negatywne emocje, czyli oczyścić głowę i bardziej trzeźwo spojrzeć choćby na problemy. Kontakt z zielenią w trakcie biegu rozluźnia i pomaga w medytacji.

A raniutko skoro świt, gdy ubieram strój do biegania… nie potrafię opisać radości moich psów,  tego błysku w oku, które tylko czekają, na mój gest, idziemy do lasu! Biegać 🙂 Hurra!

Najlepiej na czczo, zresztą nie wyobrażam sobie żadnego wysiłku po jedzeniu. Po jedzeniu jest odpoczynek! A to dlatego, że krew spływa do żołądka i organizm skupia się na trawieniu. To znaczy, że gdy po posiłku zmuszamy się na wysiłek, zatrzymujemy trawienie,  a to nie jest korzystne dla organizmu. No to co? Biegamy?

A teraz po bieganiu zjedzcie smaczne leczo:

SKŁADNIKI:

1 szklanka komosy ryżowej ( gotuj w proporcji 1 : 2 szklanek wody)

1  cukinia

2 papryki- czerwona i żółta

1 cebula czerwona

3/4 szklanki pomidorów pieczonych ( przepis TU) lub 4 pomidory sparzone i obrane ze skórki, pokrojone w kostkę.

1/2 łyżeczki wędzonej papryki

1 łyżka posiekanych liści bazyli

rozgnieciony ząbek czosnku

sól i pieprz do smaku

1 łyżka masła klarowanego


 

WYKONANIE:

Cebulę pokrój w piórka i uduś pod przykryciem na ghee. Dodaj rozgnieciony czosnek. Usuń gniazda nasienne  z papryki i pokrój ją w kostkę. Przełóż cebulę do szerokiego rondla  i wrzuć paprykę. Pokrój cukinię w półkrążki i dodaj do cebuli i papryki. Duś warzywa  bez przykrycia do miękkości. Gdy będą gotowe i wyparuje z nich woda,  dodaj do nich pieczone pomidory, ugotowaną komosę ryżową, bazylię i przyprawy.

SMACZNEGO 🙂

 

zobacz moje inne przepisy

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress