Proście a będzie Wam dane

przez Elusia

Życie zawsze mnie rozpieszcza…

Gdy mam problem, po prostu proszę,

zwracam się do mojego Źródła,

do mojego Serca i wręcz błagam.

Ego nie chce prosić, ale ja proszę

i tram i trwam i  trwam…

Czasami to trwa długo, czasami krótko

ale zawsze działa.

Kiedy jestem w tej prośbie,

w tym roztrzęsieniu, w emocji,

niczego nie rozwiązuję.

Jednak po czasie, zawsze przychodzi

pewna ulga, jakiś spokój, jakieś zrozumienie,

i wiesz co?

Gdy pomimo bólu przychodzi właśnie ten

nie do opisania spokój i jakaś ulga, jakiś

ogromny majestat tej właśnie chwili,

wtedy przychodzi rozwiązanie,

wtedy wszystko się rozpuszcza…

Podam Ci przykład:

Wczoraj zagubił się w lesie mój pies. Na próżno wołałam, gwizdałam, po prostu pies zniknął.

Umysł oczywiście zaczął mnie nakręcać, a może jakiś inny pies go pogryzł, a może ktoś go ukradł, a może…..

Oczywiście przyszła związana z tym emocja, ciężka i bardzo nieprzyjemna. Ale ja już ją widzę! Ocho, nie słucham

ciebie umyśle, ale on napiera, czuję, że nie będzie łatwo, emocja jest, czuję całą sobą.

Ale ja już wiem, więc zaczynam prosić, ukochane źródło, pomóż, pomóż mi, przytul mnie, wypełnij mnie, pomóż.

Prosiłam dosyć długo… emocję też czułam. Aż w końcu, nagle coś się rozświetliło, nagle poczułam niebiański spokój,

ciszę w umyślę i zgodę, na wszystko co jest. Przestałam napierać, wymuszać, że pies ma tu być, przestałam na niego czekać,

Znalazłam się w majestatycznym spokoju mojego źródła, które zawsze odpowiada na wołanie!

I wtedy to zobaczyłam mojego psa, który stał przede mną, jak by w ogóle nie zginął! Był! Tuż przy mnie!

Takie doświadczenia miałam już w niejednej sytuacji, rozwiązanie przychodziło wtedy, gdy przestałam naciskać,

gdy przestałam wymuszać i tkwić w umyśle.

Po prostu pozwoliłam wszystkiemu by było takie jakie jest, pogodziłam się ze wszystkim co jest i jakie jest.

Wtedy dzieją się cuda i magia.

Proście, proście i ufajcie!

Proście, a będzie Wam dane!


Bo jesteś tylko Ty – ukochana  boskości,

stwórco wszystkiego, co jest,

jest tylko ta chwila, która zawsze odpowiada

na moje wołanie, zawsze słucha i zawsze kocha.


Z miłością

Elusia

0 komentarz
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Nie możesz oddzielić się od Źródła.

Ty zawsze w nim jesteś.

To Twoje Ego jest oddzielone

i widzi siebie i innych. A inni to również Ty.

Jesteśmy skąpani w oceanie częstotliwości

wymieniając się nawzajem energią. 

Ego jest bardzo ubogie, ale chytre i przebiegłe.

Nie jest złe. Jak byś się pobawił bez tego stwora, 

zabawkami tego świata! Do tego właśnie potrzebujesz Ego.

Jeśli dalej się bawisz, nie ma nic w tym złego,

po prostu doświadczasz i masz do tego zupełne prawo.

Jeśli jednak widzisz Ego, czujesz, że Ci już doskwiera,

przytul się do Serca, do Boga w Tobie, tam znajdziesz spokój i ukojenie.

Porozmawiaj ze Źródłem, łaknij go, patrz na niego nieustannie, 

wręcz proś o kontakt i uczuciem odczuwaj jego obecność.

W tu i teraz, bez paplania umysłu. Umysł gada?

Podziękuj i znów patrz w serce i proś o ten boski kontakt.

Umysł znów pepla? Odsuń gadanie i znów patrz w Serce. 

To jest jedyny portal, jako Serce i Twoje ciało, który 

zaprowadzi Cię do miłości, Twojej jedynej i majestatycznej 

boskości, która zawsze czeka, zawsze kocha i zawsze słucha.

Tylko tam patrz, nie na świat, nie na umysł.


z miłością

Elusia

0 komentarz
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Miłość po prostu jest

przez Elusia

Miłość jest, po prostu jest,

zawsze i wszędzie.

I wszystko jest miłością.

Bo miłość jest Bogiem.

Źródłem wszelkiego istnienia.

Lęk też jest miłością,

ponieważ wszystko jest 

doświadczeniem i drogą.

Bo to miłość sprawiła, 

że możesz przeżywać wszystko co chcesz,

to ona daje Ci tak szerokie spektrum możliwości

i kąpanie się w morzu częstotliwości.

Wszak masz wolną wolę i jesteś stwórcą,

stwórcą wszystkiego co jest.

Jednak, gdy ten lęk już przekroczy 

Twoje granice, że już naprawdę

masz dość, zaczynasz szukać…

szukać właśnie tej miłości, 

z której lęk pochodzi.

Więc gdy ten lęk już tak Ci doskwiera, 

że wyciągasz kurczowo ręce

i błagasz, błagasz i skomlesz.

To wtedy otwiera się przestrzeń,

bo to tylko cieniutka granica

dzieli Cię od miłości, bo miłość 

idzie w parze z lękiem.

Ale Ty już wiesz, że tę granicę możesz

przekraczać nieustannie, 

bo to Twoja decyzja, gdzie chcesz być.

Na których częstotliwościach  

chcesz oprzeć swój świat.

A gdy staniesz twarzą w twarz 

z miłością, gdy w końcu zobaczysz, 

spojrzysz jej w oczy

i choć na chwilę wyjdziesz z amplitudy 

sztucznej radości i lęku,

zrozumiesz, że wszystko czego chcesz,

to jest święty spokój i bycie.

To jest życie w nieustającej wdzięczności,

bez oczekiwania, 

nic nie chcenia i bycia w tej właśnie chwili.

Tu i teraz.

W Miłości.

W Bogu.


  Z miłością

Elusia

0 komentarz
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Odpuść

przez Elusia

Odpuść! Nie napieraj, nie wymuszaj.

To Ego chce już mieć, to Ego jest niecierpliwe.

Gdy napierasz, spotkasz się z oporem.

Napór zawsze wywołuje opór.

Rozłóż się w swoim pięknym ciele,

odłóż paplający umysł

i pozostań… w czuciu ciała, w emocji,

która Tobą szarpie.

Popatrz na swoje Ego, przytul

i powiedz mu, że wszystko będzie… 

że wszystko jest dobrze!

Czyż nie jest tak po czasie najczęściej?

A jeśli nie będzie dobrze, to znaczy,

że wszystko przed Tobą, bo to chwilowy zastój,

chwilowy sprawdzian.

W tym świecie wszystko przemija, nic nie jest wieczne.

Ale zawsze, w końcu z za chmury, wyjdzie słońce.


Z miłością

Elusia

0 komentarz
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress