Uważność

przez Elusia

Gdy jestem uważna, czujna, jestem panem swojego życia.

Zawiaduję nim i zarządzam.

Gdy nie jestem w myślach, jestem obserwatorem.

Potrafię wtedy panować nad emocjami, widzę je i kieruję nimi.

Jestem panem swojego umysłu, wiem o czym myślę, 

wiem kiedy myślę i wiem kiedy nie myślę.

Mam totalny kontakt z ciałem, moim cudownym sprzymierzeńcem, które z absolutną dokładnością pokazuje mi jak żyję, co myślę i w jakich stanach świadomości jestem. 

Ciało jest ściśle powiązane z umysłem i duchem. 

Gdziekolwiek mam deficyt, szwankuje reszta.

Gdy przeżywam życie świadomie, z pełną uwagą w teraźniejszości, 

mam totalną władzę nad moim życiem. 

Jestem stwórcą.

…………………

Nasze życie oparte jest na programach, podświadomości,

która w(aż!) 95 procentach prowadzi nas przez życie.

Co to znaczy? 

Otóż, gdy jesteś w umyśle i bezwiednie ciągle myślisz, 

Twoja podświadomość prowadzi Cię przez życie przez 95 procent czasu Twojego istnienia. 

I co wtedy?

Żyjesz na autopilocie i doświadczasz życia poprzez programy 

wgrane w Twój twardy dysk, czyli podświadomość.

I co z  tym zrobić?

Nauczyć się być tu i teraz, wytrenować umysł i przestać bezwiednie myśleć.

Tak, to nie łatwe. 

Ale możliwe.

Wystarczy zapalić płomień żywego postanowienia, silnej woli, 

nie gasić go jak zdmuchnięcie świeczki.

Tylko codziennie,  z uporem maniaka,

 trenować własne mistrzostwo bycia.

Bycia w teraźniejszości. 

W Sercu.

W Miłości.

………………………….

Z miłością

Elusia

0 komentarz
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Niebo i piekło

przez Elusia

Nasz świat jest położony na kanwie miłości.

Utkany z żywego ducha, który zamanifestował się w gęstej materii.

Jesteśmy osadzeni  tu, na Ziemi, w niebie i piekle.

Piekło to nasz umysł, niebo to pole naszego serca.

Mamy wolną wolę, możemy dokonać wyboru, w każdej chwili.

Gdy świadomość, czyste jestestwo, jest już rozpoznane przez nas,

ujarzmia umysł i zaczyna przechodzić właśnie na stronę nieba.

Wtedy to całe nasze istnienie zamienia się w wszechobecną, miłującą i rozumiejącą istotę,

która wie, kim jest i jak funkcjonuje ten świat.

Ciało z węglowego stanu przemienia się w stan krzemowy. 

Wszystko to proces, powolny i zgodny z świadomością i czuciem.

Pojawia się jasnoczucie, które jest ogromnym darem.

Jasnoczucie to bycie, tu i teraz. To wiedzenia, dar obserwacji,

to błogostan i zrozumienie, że wszystko jest jednością.

Wszystko ale to wszystko na tym świecie jest w porządku.

Wtedy to przychodzi stan niekończącej się wdzięczności,

wdzięczności za każdą chwilę życia, za każdą sekundę istnienia.

Zanika oczekiwanie, chcenie, łaknienie, przywiązanie.

Roztacza się majestat bezwarunkowej miłości do wszystkiego co jest.

Wszystko jest takie, jakie być powinno.

Nie ma żadnych błędów, ponieważ Absolut jest doskonały.

………………………

Z miłością

Elusia

0 komentarz
0 FacebookTwitterPinterestEmail

Choroba

przez Elusia

Dopadła mnie choroba.

I cóż z tym zrobiłam?

Przyjęłam.

Witaj, ukochana, skoro jesteś, to znaczy, że byłaś mi bardzo potrzebna.

Nie będę próbowała przyklejać Ci naklejek, narracji.

Nazywać, co czy kto Ty jesteś.

No, jedynie mogę stwierdzić trzema słowami,

mam gorączkę, katar i potworny kaszel.

Jesteś, jak dobrze.

Dzięki Tobie odkaszlę i wydmucham cały śluz nagromadzony z wilgoci,

którą przyjęłam z jedzeniem i porą roku.

Z zimna, które czasem doskwiera,

z wiatru, który mocno obciąża układ odpornościowy.

Otrzepię się z emocji i niepotrzebnych myśli, 

które, tak naprawdę, Cię zaprosiły…

Jesteś… ugoszczę Cię zupełną akceptacją.

Nie będę zwalczać, zażywać medykamentów, aby się Ciebie pozbyć.

Staję się bierna i wycofana z życia, obserwuję,

chorobę i siebie, własne Ego, 

które chce biec, gonić, uciekać i wymyślać.

Leżę w gorączce, nie spędzam jej- to byłby gwałt na moim pięknym, wspaniałym i bardzo inteligentnym ciele.

Ono doskonale wie co ma robić. Jest doskonałe.

Więc, leżę, popijam rozrzedzające zioła śluz, nagromadzony w drogach oddechowych, aby kaszel był bardziej znośny i mokry.

Takie jak lipa, kwiat bzu czarnego, nawet zwykły rumianek.

Do tego imbir, kurkuma, syrop ze zwykłej cebuli!

Rozgrzewam stopy w wodzie z solą.

Moksuję punkty akupunkturowe na ciele, by wzmocnić układ limfatyczny.

I patrzę, obserwuję siebie, moje Ego, moje myśli, moje emocje.

Słucham, oglądam przestrzeń wokół mnie.

Dużo śpię.

Nie jem. Sama gorączka do tego zmusza, powoduje brak apetytu.

Poza tym nie obciążam organizmu zbędnym teraz trawieniem. 

Wtedy lepiej działa tam, gdzie ta siła jest potrzebna.

Apetyt sam wraca, to jest potężna mądrość naszego istnienia.

I tak już robię od dwudziestu kilku lat, kiedy tylko coś mi doskwiera.

Pewnie mi powiesz, że nie masz na to czasu,

wolisz wziąć tabletkę, spędzić objawy, gorączkę i…

dalej pędzić!

Kochany, gdy życie się zbuntuje, da Ci taką lekcję, że nawet nie wstaniesz!

Odpuść, daj sobie chwilę, odpocznij, daj sobie miłość, wdzięczność i zrozumienie.

Czas nie ma żadnego znaczenia, pogoń jest bezcelowa,

gdy to dostrzeżesz, będziesz wolnym człowiekiem.

 Tylko życie w wolności daje całkowitą radość życia.

Bycie w tej właśnie chwili, bez pragnień.

………………….

Z miłością 

Elusia

ps. Kochani,  to nie jest moja recepta na Wasze zdrowie. Jeśli czujecie potrzebę, zaczerpnijcie porady lekarza.

To jest raczej refleksja nad odwagą, wiarą i świadomością, którą kontemplować gorąco polecam.

0 komentarz
1 FacebookTwitterPinterestEmail

Chcenie

przez Elusia

Chcenie… zachcianki…łaknienie…

Życie w ciągłej chęci posiadania, zmieniania..

Jakżesz kruche i marne jest w porównaniu z kreacją i tworzeniem.

Gdy chcę-wymuszam, gdy łaknę-próbuję zadowolić swoje Ego.

 Gdy kreuję, tak naprawdę nic nie potrzebuję zmieniać…

wszystko zmienia się samo!

Nawet, gdy jest przez długie lata ta sama codzienność,

to samo otoczenie materii, ta sama praca, ten sam świat,

to jednak ta codzienność jest zawsze świeża, zawsze nowa

i zawsze inna…

Tylko dlatego, że jestem w niej z ogromną wdzięcznością i miłością.

I wtedy niczego nie muszę zmieniać. 

Wszystko zmienia się samo…

…………………

Z miłością 

Elusia

0 komentarz
1 FacebookTwitterPinterestEmail

Jak słońce

przez Elusia

Gdy już się obudzisz i zrozumiesz, kim jesteś,

nie przestaniesz doświadczać!

Smakowanie życia to codzienność Twojej drogi!

Jednak życie z perspektywy obudzonego

jest jak  słońce o wschodach i zachodach.

Jak jego czyste promienie w południe.

Słońce, które zawsze świeci,

dla wszystkich rozprzestrzenia swój blask,

jednakowo,  nikogo nie pomija.

Jego promienie kochają wszystkich i wszystko,

bez wyjątku…

………………………

Z miłością

Elusia

0 komentarz
1 FacebookTwitterPinterestEmail

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress