Przyjechała moja synowa. Nooo jak zobaczyłam ją w sukience, która pasuje do moich buraków… od razu je wykopałam 😀 i tak powstało pyszne danie buraczane 😉 Lubicie buraki? Ja mogłabym je jeść wszędzie, w zupie, z ziemniakami, upieczone, w sałatce… no gdzie popadnie. Posiałam różne kolory, na zdjęciu są różowe, czerwone, żółte i bordowe, a, i białe. Przepisy różne z burakami napewno się pojawią na blogu, a dziś upieczcie je jak ja i zróbcie ten genialny sos! O mamo! Jakie to było pyszne 🙂

SMACZNEGO 🙂

Wg Medycyny Chińskiej nic nie przelicza się na witaminy. Tam produkt ma energię, ciepło, zimno, wiatr, nawilża, osusza itd. Kiedyś lekarz chiński pobierał pieniądze za prowadzenie pacjenta, po prostu pacjent miał być zdrowy. Gdy się rozchorował lekarz nie otrzymał zapłaty. Więc to mu się nie opłacało. A dziś…. sami wiecie.

Wiśnie wpływają korzystnie na układ sercowo – naczyniowy, pomagają w tworzeniu czerwonych krwinek a zawarta w nich witamina C uszczelnia naczynia krwionośne. Ciekawostką jest iż, ze względu na nasz klimat i różnicę temperatur w dzień i w nocy , wiśnie są najsmaczniejsze w Polsce. W dzień nabierają słodkości od słońca a nocą kwasowości. Stąd ich pyszny kwasowo – słodki smak. Jedzmy wiśnie.
A tak na marginesie czasami robię bułkę tartą z mojego chleba, który czasami czerstwieje ( a leży nawet dwa tygodnie). Sezam to świetne źródło wapnia, wzmacnia mięśnie i ścięgna, poprawia koordynację oczu, odżywia krew, zapobiega siwieniu , zmiękcza twardy i suchy stolec, wg Tradycyjnej Medycyny Chińskiej odżywia Yin, odbudowuje Jing, odżywia wszystkie narządy Yin, wzmacnia organizm, jest wspaniały na zmęczenie fizyczne, przeciwdziała osteoporozie, zwyrodnieniu stawów, dobry na choroby oczu, przy słabym wzroku, suchości oka, suchej skórze ( olej sezamowy), na suchy kaszel, wspomaga laktację u kobiet. Przeciwskazaniem są biegunka i luźny stolec, nadmiar gorącej wilgoci w organizmie ( czerwony język z grubym żółtym nalotem)