Home Jesień Domowe a’la snickersy i o optymistach

Domowe a’la snickersy i o optymistach

przez Elusia
Domowe a’la snickersy i o optymistach

Jaki jest sens pozytywnego myślenia ? Wielu ludzi, a w dużym stopniu ogrom Polaków, uważa, że to tylko puste słowa, bo życie samo niesie krzyż i cierpienie, bez względu na ich pozycję. I mnie to wcale  nie dziwi, tym bardziej, że nasz naród jest, niestety, smutnym narodem. Lubimy się zamartwiać a nasza ponura  historia szczególnie się do tego przyczyniła. Mamy wiele traum za sobą jako wspólnota. Narzekanie jest nam jakby przypisane. 

Gdy zarzucisz marudzie, że jest pesymistą, od razu skwituje, że  jest raczej realistą. A przecież, nawet patrząc realnie, mamy wiele powodów do radości, sami rozejrzyjcie się dokoła, znajdziecie tam mnóstwo miłości,  szczodrości, piękna i nadziei.    Jeżeli jednak ktoś mi mówi, że jest przeciwnikiem pozytywnego myślenia, twierdzę, że zupełnie nie ma pojęcia, co to takiego! Ponieważ  optymiści, czyli ci, którzy z reguły myślą pozytywnie nie są ludźmi oderwanymi od rzeczywistości. To nie są bezmyślni luzacy, którzy trwają w stanie zupełnej beztroski, ciągłym uśmiechu,  czy w stanie niekończącej się radości.

Smutku i cierpienia nie da się uniknąć, to ludzkie  cechy, które towarzyszą każdemu. Jednak optymiści nawet w sytuacjach beznadziejnych, znajdą jakiś punkt zaczepienia, który pozwoli na choćby iskierkę nadziei.  Ludzie ci również płaczą, cierpią, mają traumy, ale łatwiej wracają do stanu równowagi i szybciej odzyskują pogodę ducha. Gdy przydarza im się zmartwienie, owszem, przeżywają ból czy stratę, ale wkrótce wyszukują w otaczającej ich rzeczywistości pozytywy i wbrew wszystkiemu znajdują je. 

Ludzie- optymiści są szczęśliwi pomimo zła i bólu, który towarzyszy im tak samo w życiu jak pesymistom, czy przeciwnikom pozytywnego myślenia. Optymizm to nie jest stan, w którym człowiek oszukuje siebie, udając, że żyje w świecie dobra i radości, a zła nie ma. Dla optymistów tak dobro jak i zło również istnieje, oni po prostu wyciągają z traumy  wnioski a wszelkie niedogodności starają się przekształcać i zmieniać na korzyści, natomiast porażki i błędy wykorzystują do nauki i pracy nad sobą. Optymiści, to nie ci, którzy bezmyślnie cieszą się z resztek, które im zostały, bo jakoś tam będzie. To są ludzie, którzy nie czekają aż szczęście do nich przyjdzie. Oni wierzą, że życie będzie układać się po ich  myśli, ale tylko wtedy gdy działają ! Mężczyzna prosi Boga: Panie Boże, Panie Boże, proszę, daj mi wygrać w toto lotka! Prośby się powtarzają, ale są nieskuteczne. W końcu Pan Bóg się zdenerwował, wychylił głowę i krzyknął : człowieku, daj mi w końcu szansę i zagraj !

Niestety, pozytywizm to nie siedzenie z założonymi rękoma, to cele, to planowanie, to budowanie strategii, to działanie. Rzeczywistości nie należy opisywać i stwierdzać jej istnienie, rzeczywistość należy zmieniać. Zmaganie się z trudnymi sytuacjami życiowymi towarzyszy nam i będzie towarzyszyć przez całe życie. Poprzez zmaganie się z przeszkodami, możemy wyciągać wnioski i dojść do złożonego  poglądu na temat siebie i świata. Taka droga pozwala poznać narzędzia, które pomagają i uczą myśleć pozytywnie aby zachować zdolność życia w optymizmie i radości. Bądźmy optymistami !

Optymista kocha przede wszystkim siebie i nie szkoda mu czasu na przyrządzenie sobie pysznego posiłku 🙂  A jeżeli zamkniesz oczy i skosztujesz batonik, nie uwierzysz, że nie jest ze sklepowej półki, gdzie stoisz w kolejce do kasy w supermarkecie . Stymulujący podniebienie słodkością, chrupiący a zarazem rozpływający się w ustach, z roztapiającą się słodziutką  czekoladą, wykonany  z bardzo prostych a zarazem zdrowych składników,  zaskoczy nie jednego łasucha. Do tego wszystkiego bardzo łatwy w przygotowaniu. Ma jedną wadę : zbyt szybko znika ze stołu ;D

SKŁADNIKI:


3 szklanki płatków owsianych

3 łyżki miodu

3 łyżki oleju kokosowego

5 łyżek orzechów laskowych pokrojonych nożem lub utłuczonych w moździerzu 


5 łyżek masła orzechowego niesolonego- u mnie arachidowe- przepis TU

4 łyżki syropu z daktyli 

1,5 łyżki oleju kokosowego

60 ml wody


Na polewę: 


70 g oleju kokosowego

70 g czekolady gorzkiej

50 g  miodu


WYKONANIE: 


Roztop w rondelku olej kokosowy i miód, wymieszaj z płatkami owsianymi i orzechami,  wyłóż na blachę do pieczenia i upiecz w piekarniku- 150-170 stopni- 20 minut. Pamiętaj aby mieszać płatki, aby równomiernie się uprażyły i nie pozbijały w grudy, mają być sypkie i chrupiące ale nie przypalone.

Gdy płatki nieco przestygną, dodaj do nich masło orzechowe, syrop z daktyli, olej kokosowy oraz wodę.  Wszystko wymieszaj i ułóż na małej blaszce ( około 25 na 20 cm) ubijając dobrze masę ( ważne!)  Możesz użyć na dno papieru do pieczenia, aby łatwiej było wyjąć zawartość po zastygnięciu.

W rondelku rozpuść czekoladę, miód i olej kokosowy, gdy masa lekko  przestygnie wylej ją na masę z płatków owsianych, rozprowadź równomiernie i pozostaw w chłodnym miejscu do zastygnięcia.

Wyjmij masę z foremki i pokrój  na batony lub krój gdy chcesz zjeść batonik.

Przechowuj batoniki w zamkniętym pudełku do dwóch tygodni, ale wiem, że tyle nie wytrzymasz ;D

SMACZNEGO 🙂

zobacz moje inne przepisy

2 komentarze

wioleta 29 października 2019 - 16:07

Zrobilam. Sa pyszne. Dziekuje za przepis

Reply
Elusia 29 października 2019 - 16:52

Bardzo się cieszę 🙂

Reply

zostaw komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress