Taki ot jegomość kalafior wyrósł mi na ogrodzie. Jest ich kilka, w tym jednego podgryzła nornica od korzenia, więc pozuje bidulek jako niedorozwinięty malutki kalafiorek obok tego dużego. Jesień bardzo sprzyja kalafiorom więc jeśli macie ogród gorąco polecam, wtedy to nie trzeba podlewać, jakoś same rosną bez pomocy . A jak miło iść na ogród i zbierać swój, tak przepiękny, zielony… Na przyszły rok spróbuję z innymi kolorami 🙂
A dziś przepis bardzo prosty i pyszny. Jedynie trochę pobawicie się z harissą. Można zrobić jej więcej, przyda się na pewno np. do : pieczonego brokułu i kalarepki ,marchewki z harissą i labneh , pieczonej kolorowej marchewki z fasolką szparagową czy do kuskusu z kalafiora ( przepis niebawem) .

Namawiam Was na te placki, proste, bezproblemowe i rozkosznie ukoronowane przepysznym sosem z dyni. Ten sos można zrobić na dwa sposoby, można też zrobić z niego pastę do chleba, dip do warzyw. Niżej podaję ten prostszy przepis, a ten drugi, z wieloma składnikami, podam w innym poście. Placuszki, dzięki mące z cieciorki są chrupiące i lekko orzechowe, robię je z jajkami i smażę na ghee, więc nie są czysto wegańskie. Smażcie na dobrze rozgrzanym tłuszczu, malutkie placuszki, wtedy łatwo przewrócicie je na drugą stronę, a takie maleństwa przyjemniej się je. Gorąco polecam 🙂

Tak więc z informacji Tradycyjnej Medycyny Chińskiej wodorosty mają naturę termiczną ochładzającą, smak słony, mogą zastąpić sól. Nawilżają organizm, zwiększając ilość płynów Yin oraz zmiękczając stwardniałe obszary w ciele, redukują guzy i inne narośla. Przekształcają patologiczny śluz powstały z gorąca, działają moczopędnie i przeciwzakrzepowo. Wzmacniają gospodarkę hormonalną, pomagają przy problemach z prostatą i z jajnikami. Pomagają w leczeniu bezpłodności u mężczyzn. korzystnie wpływają na nerki i tarczycę. Przynoszą ulgę przy astmie, oraz subsydiują chorych na stawy. Wspomagają leczenie kaszlu, uspokajają płuca i gardło.
Przyprawa, którą tu proponuję jest banalnie prosta. Ja robię ją z suszonych ogonków grzybów i wodorostów. Ale oczywiście można użyć całych suszonych grzybów. Mielę je w proporcji 2:1 lub 1:1 i używam tej przyprawy do wielu dań, zup, kasz, warzyw. Możesz zmiksować je na proszek. Przechowuj w suchym miejscu, w szczelnie zamkniętym słoiku.